Forum FOBIA SPOŁECZNA - ogólnopolska strona dla lękliwych społecznie. Strona Główna FOBIA SPOŁECZNA - ogólnopolska strona dla lękliwych społecznie.
Forum dla wszystkich cierpiących na fobię społeczną - socjofobię. Powoduje ona lęk i stres w sytuacjach towarzyskich i społecznych, co skutkuje unikaniem ich. To wciąż mało znana fobia w Polsce, ale nie jesteś z tym sam(a)!
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

FS-- koszmar :-( co mam zrobić?
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum FOBIA SPOŁECZNA - ogólnopolska strona dla lękliwych społecznie. Strona Główna -> Przywitaj się
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lucy_fair



Kto mieszka za sciana
Dołączył: 22 Maj 2009
Posty: 88
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: kobieta

PostWysłany: Pią 23:41, 22 Maj 2009    Temat postu: FS-- koszmar :-( co mam zrobić?

Witam wszystkich! Na pocztku chce przeprosić jeżeli nie powinnam tu zakładać takiego tematu ale jest t mój właśnie pierwszy post więc nie orientuje się Smutny

Mój problem jest na prawde poważny. Nie dość że choruje na FS to także na nerwice natręctw. Trwa to już od około 8 lat a zaczeło się od tego że w szkole zaczeły dzieciaki mnie wyzywać i się ze mnie śmiać. Mój strach nasilił się w gimnazjum gdzie przezyłam koszmar ( a to tylko dlatego że nie byłam taka jak inni czyli ani ładna ani szczupła )
Mój strach teraz najbardziej paralizuje mnie gdy muszę przejsc kolo grupki ludzi ( a najgorzej jest jak takich 13-20 lat ) wtedy najchetniej bym uciekła i robie to jak jest to mozliwe a gdy już przechodzę koło nich to od razu chce mi się plakac dusi mnie i idę ze spuszczoną głową. Strasznie się boje że ktoś mnie wyśmieje albo wyzwie. Boję się także odrzucenia oraz braku akceptacji i tego że będę sama do końca życia (tego to chyba większość ludzi się boi) Próbuje sama pokonywać strach po przez to że chodzę na spacery ale to mało daję bo każde takie wyjście kończy się tym że mój stan się pogarsza oraz natręctwa się nasilają. Chciałabym tą chorobę zwalczyć ale nie umiem. Niestety nie mam praktycznie w ogole znajomych ( tych co mam to nie mają prawie w ogóle czasu dla mnie Smutny ) Jak się boje ludzi to jak mam ten lęk pokonać? Nie pójdę sama na impreze a tym bardziej nie zagadam do kogoś. Nie byłam nigdy u psychologa gdyż nie mam na to pieniędzy a moja matka nie chce mi dać kasy ponieważ uważa że psycholog mi nie pomoże tylko wysle do psychiatry ktory da mi psychotropy które nie pomogą mi. Twierdzi ona że powinnam wyjść do ludzi. Tak tylko jak w moim stanie? Mam już dosyć mojej choroby tego lęku, strasznego stresu przed każdym wyjściem przed każdym obcym spojrzeniem w moją strone. Możecie mi coś doradzić? Co powinnam zrobić?

I jeszcze raz przepraszam jak napisałam nie tu posta Sad
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Thomas_20082



Kto mieszka za sciana
Dołączył: 03 Kwi 2009
Posty: 61
Przeczytał: 3 tematy

Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Wielkopolska
Płeć: mężczyzna

PostWysłany: Sob 0:03, 23 Maj 2009    Temat postu:

Moja rada jest taka: bedąc na " zewnątrz" na spacerze postaraj sie zapamiętać ludzi którzy przeszli obok ciebie zupełnie normalnie ( tzn. czy byli dla Ciebie w jakiś sposób nie mili? dali ci do zrozumienia że wzbudzasz w nich jakieś niepozytywne uczucia). Zapamiętaj ich i staraj sie nawiązywać kontakt wzrokowy. Po przyjsciu do domu odtwórz sobie w pamieci wlaśnie tych ludzi-to da ci do myślenia.

Mianowicie, skoro ta osoba przeszla obok mnie bez żadnych reakcji to chyba wszystko ze mna OK. Przecież nie złapała się za głowę czy zaczęła przed tobą uciekaćWesoly.

Tu możesz sobie wkręcać: Ok tym razem nikt mnie nie wyśmiał ale następnym razem..... HELLO świat niestety nie jest idealny, zawsze są jakieś czarne owce.

Powiem ci tak. Weś na spacer koleżankę i usiadź z nią w parku i poobserwuj ludzi. Niektórzy naprawdę są dziwni ( garbaci, niscy
, parę razy widziałem kobietę z wąsami:)) Czy oni są idealni a ty jesteś gorsza? yyyy nie sądze.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Tommy_1597



Kto mieszka za sciana
Dołączył: 21 Maj 2009
Posty: 88
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Szczecin
Płeć: mężczyzna

PostWysłany: Sob 10:57, 23 Maj 2009    Temat postu:

Witaj Lucy_fair (Lucyfer? Mruga)

Na początek dobrze zrobiłaś że znalazłaś to forum i napisałaś coś, tutaj nie musisz się niczego bać, zawsze możesz napisać co czujesz i są tu ludzie którzy spieszą napisać choćby parę słów pociechy.

Co możesz zrobić? Nie ma cudownego środka, trzeba chcieć, szukać i walczyć, upadać i podnosić się. Może zaproponuję takie ćwiczonko: stań przed lustrem i patrz... patrz odważnie na siebie, patrz sobie głęboko w oczy i mów sobie co widzisz... czujesz wzbierającą falę? Zadaj sobie wtedy to pytanie: "co mogę zrobić?" I słuchaj odpowiedzi....
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Whisper
Zablokowan(a/y)


Kto mieszka za sciana
Dołączył: 20 Gru 2008
Posty: 2138
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 4/5

Płeć: mężczyzna

PostWysłany: Sob 11:25, 23 Maj 2009    Temat postu:

Siemka Mruga

Fobia? A Co to jest? Mruga
Powrót do góry
Zobacz profil autora
tomjak



Kto mieszka za sciana
Dołączył: 10 Lut 2009
Posty: 151
Przeczytał: 6 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Planeta Małp
Płeć: mężczyzna

PostWysłany: Sob 11:32, 23 Maj 2009    Temat postu:

Dowiedz się w kasie chorych który psycholog lub psychiatra w twojej okolicy ma podpisaną umowę z kasą chorych. Jak już będziesz wiedziała to bierz książeczkę ubezpieczeniową i idź. Fachowa pomoc jest naprawdę potrzebna , sama niewiele zrobisz. Fobia przekształci się tak jak w moim przypadku w osobowość unikającą i zaczniesz żyć dziwacznym życiem nawet nie zauważając przerażającej nienormalności swoich zachowań (staną się codzienną normą). Nic nie osiągniesz w życiu , proste i oczywiste dla innych sprawy staną się dla Ciebie nie do przejścia.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lucy_fair



Kto mieszka za sciana
Dołączył: 22 Maj 2009
Posty: 88
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: kobieta

PostWysłany: Sob 11:55, 23 Maj 2009    Temat postu:

Tommy_1597 napisał:
Witaj Lucy_fair (Lucyfer? Mruga)


raczej Lucy sprawiedliwa






Okay dziękuje za rady. Potrzebowałam tego żeby ktoś kto ma podobną sytuacje do mojej mi poradził. Dziękuje Smile


Ostatnio zmieniony przez Lucy_fair dnia Sob 11:55, 23 Maj 2009, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
krys840



Kto mieszka za sciana
Dołączył: 13 Lut 2009
Posty: 654
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: mężczyzna

PostWysłany: Sob 14:31, 23 Maj 2009    Temat postu:

Objawy fobii mają różne źródło, ale nie dywagowałbym na temat scjentologicznych kierunków wiedzy, takich jak psychologia i psychiatria, które rzekomo są użyteczne i pomagają pacjentom. Te prądy myśli, wyrastające z pruderyjnego środowiska okresu wiktoriańskiego ( jak się dowiedziałem z tego forum) były tendencyjnym wyrazem epoki, która przeżywając społeczny rozłam i upadek wartości - wykształciła niezbyt utylitarny sposób dochodzenia do prawdy. Mówiąc inaczej: rewolucja przemysłowa dziewiętnastego wieku spowodowała chaotyczny kierunek myśli, jako scjentologiczna forma poznania zjawisk życia - zatracając ich metafizyczny wymiar i poprzstając na dywagacjach. Tak formowany świat nauki zajmuje się głównie spekulowaniem i teoretyzowaniem, bez przedstawienia użytecznego, utylitarnego sensu określonych badań. Nie można rozumieć wszystkich zjawisk przyrody, w formie, którą jest przewidywanie i obiektywna ocena sytuacji, ponieważ należy je ujmować całościowo, nadając im metafizyczny charakter. Nie można oczekiwać rezultatów, kiedy dywaguje się w sposób, jakim jest chęć oddawania zjawisk za pomocą metod policzalnych. Takie podejście do pracy służy określonym warstwom społecznym, więc można nabawić się agarobobii, skoro ktoś budując mityczny twór dziedzin wiedzy, zapomina o użyteczności społecznej swoich przedsięwzięć. Tak rodzą się uprzedzenia i napięcia, ponieważ praca wiąże się z uznaniem społecznym, materializmem w formie dóbr kultury i majątku...
Lucy fair, społeczeństwo w obawie przed totalną anarchią próbuje ocenić swoją bieżącą sytuację...
EDYCJA:
i rzuca Cię jak kamień na szaniec, aż sama staniesz się kamieniem...
EDYCJA:
SYSTEM NAS WYKAŃCZA, ALE JESZCZE POLSKA NIE ZGINĘŁA!
Jesteście patriotami? Wesoly


Ostatnio zmieniony przez krys840 dnia Sob 14:52, 23 Maj 2009, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Tommy_1597



Kto mieszka za sciana
Dołączył: 21 Maj 2009
Posty: 88
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Szczecin
Płeć: mężczyzna

PostWysłany: Sob 14:44, 23 Maj 2009    Temat postu:

krys840 bardzo trafna, ukazująca sedno sprawy wypowiedź. Tylko jednego nie rozumiem... co to jest agarobobia??
Powrót do góry
Zobacz profil autora
krys840



Kto mieszka za sciana
Dołączył: 13 Lut 2009
Posty: 654
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: mężczyzna

PostWysłany: Sob 14:54, 23 Maj 2009    Temat postu:

to fobia, ale z przedrostkiem agaro. Tak mi przykro, że się pomyliłem. Przepraszam.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Whisper
Zablokowan(a/y)


Kto mieszka za sciana
Dołączył: 20 Gru 2008
Posty: 2138
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 4/5

Płeć: mężczyzna

PostWysłany: Sob 16:50, 23 Maj 2009    Temat postu:

agorafobia - z tym mi się to kojarzy Mruga

Ostatnio zmieniony przez Whisper dnia Sob 16:50, 23 Maj 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
krys840



Kto mieszka za sciana
Dołączył: 13 Lut 2009
Posty: 654
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: mężczyzna

PostWysłany: Sob 17:28, 23 Maj 2009    Temat postu:

Czemu usunęli nam avatary?
Jestem coraz bardziej uprzedzony, stąd moje lęki mnożąc się, przyprawiają mnie o nerwicę natręctw. Zapewne z powodu lękowych zachowań edytuję posty, a mając nerwicę próbuję skupić się na ortografii lub, o zgrozo - interpunkcji...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Tommy_1597



Kto mieszka za sciana
Dołączył: 21 Maj 2009
Posty: 88
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Szczecin
Płeć: mężczyzna

PostWysłany: Sob 17:53, 23 Maj 2009    Temat postu:

krys840 nie ma sprawy. Nie bój się, nie się czego bać.
Co do patriotyzmu to ....jeśli robię coś dla Polski (jeśli można tak nazwać jakąkolwiek moją działalność) to robię to dla siebie, jeśli robię coś dla grupy do której należę, robię to dla siebie, więc nie wiem czy jestem patriotą czy egoistą.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
krys840



Kto mieszka za sciana
Dołączył: 13 Lut 2009
Posty: 654
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: mężczyzna

PostWysłany: Sob 19:09, 23 Maj 2009    Temat postu:

Nie powinniśmy rozpoczynać dyskusji na tematy patriotyczne, nie trzymając się meritum sprawy, jakim jest praktyczna pomoc Lucky fair. Taka jest idea dyskusji, że musimy obierać pragmatyczne stanowisko wobec wygłaszanych treści. Dlatego powinny być one ściśle przemyślane. Twoja wypowiedź jest zbyt niejednoznaczna i jest nieuprawnioną krytyką mojej osoby, bez uwzględnienia podmiotowości sprawy, czyli meritum, jakim jest konstruktywny dialog. Dialog odnoszący się w dodatku, nie mojej osoby, a Lucky fair. Przestaje to być merytoryczny, efektywny i praworządny sposób wymiany poglądów, kiedy nie stosujemy się do zasad i regulaminu. Altruizm z Twojej strony będzie użyteczny, kiedy pomożesz Lucky fair zrozumieć, że może roztaczać na tym forum swobodnie swoje spostrzeżenia i weryfikować je metodologicznie. By nie przejawiała postawy uprzedzenia co do tego, że może być źle rozumiana bądź odrzucona. Przecież to strona dla lękliwych społecznie, dlatego w takim miejscu powinniśmy zadbać o wysoki poziom dyskusji, by móc sprawnie poszerzać sobie horyzonty, wiedząc, że możemy sobie ufać. Istotą fobii jest to, że nie mając odpowiedniej bazy metodologicznej, nazbyt przykładamy wagę do scjentologicznych wyników poznawczych, co prowadzi do rozbieżności językowych spowodowanych pseudonaukowymi teoriamii, których nie sposób na bieżąco analizować i weryfikować. Jest prąd pozytywistyczny który neguje możliwość poznawania świata i praw nim rządzących, który głosi, że do meritum dochodzi się metodologicznie, jedynie za pomocą narzędzi komunikacji. Agnostycyzm manifestowany w postawie takiej jak moja (bo o tym kierunku myśli mowa) jest istotą fobii i uprzedzeń, takich jak Twoja. Dlatego, że nazbyt zaufanie do przedmiotowości zjawisk, które nie określając celowości badań - obnaża obojętny, areligijny i aspołeczny charakter postawy rozmówców. Nie sposób ustalić celowości badań przedmiotowych, kiedy poprzestając na opisie, nie weryfikujemy ich z dysputantami. Nie można poznać prawdy, kiedy rozważania oparte na postawie a priori, pozostają wyobrażeniami tylko, bo nie są zweryfikowane i ujednolicone pod względem treści. Taka postawa jest butna i sprzyja rozwojowi zaściankowych, dywagacyjnych kierunków myśli, opartych na mniemaniach... Dialog to metafizyczny proces naukowy, który pozwala dochodzić do sedna spraw i unikać spekulacji.
EDYTOWANY
Przepraszam! x )


Ostatnio zmieniony przez krys840 dnia Sob 20:14, 23 Maj 2009, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Tommy_1597



Kto mieszka za sciana
Dołączył: 21 Maj 2009
Posty: 88
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Szczecin
Płeć: mężczyzna

PostWysłany: Sob 23:20, 23 Maj 2009    Temat postu:


Ależ nie ma za co

Masz rację że czasem się wymądrzam... wiem o tym i nie raz się biję po łapach za to albo gryzę w język. Mam niestety tą tendencją do krytycznego perfekcjonizmu, staram się unikać takiego myślenia ale sam wiesz jak to jest.... Poza tym mam raczej ścisły umysł więc podejście naukowe, metodologiczne uważam za słuszne (aczkolwiek jak przystało na fobika - niczego naprawdę nie jestem pewien).

Co do istoty mojej fobii i moich uprzedzeń to uważam że nie mam do nikogo uprzedzeń i zapewniam Cię że do Twojej postawy również. Co więcej, jestem Ci wdzięczny za Twój komentarz, dzięki niemu czuję się dowartościowany i zadowolony że zwróciłem czyjąś uwagę, pomimo że chyba mnie niesłusznie skrytykowałeś.

Jako że również potrafię przepraszać to przepraszam Ciebie za mój post - szpilkę.
I również przepraszam Lucyfera... tzn Lucy_fair;) (pozdrawiam ) za zaśmiecanie jej wątku.

PS. A z patriotyzmem nie będę pokazywał kto wyskoczył
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lucy_fair



Kto mieszka za sciana
Dołączył: 22 Maj 2009
Posty: 88
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: kobieta

PostWysłany: Nie 0:13, 24 Maj 2009    Temat postu:

Okay Okay


Może mi tylko ktoś napisać co powinnam zrobić namówiłam mame i chce iść w poniedziałek albo wtorek do psychologa. Powinnam iść czy na własną ręke się leczyć (chociaż wątpie że potrafię) Sad
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Tommy_1597



Kto mieszka za sciana
Dołączył: 21 Maj 2009
Posty: 88
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Szczecin
Płeć: mężczyzna

PostWysłany: Nie 0:20, 24 Maj 2009    Temat postu:

Spróbować warto na pewno Wesoly

edit:
Co ja gadam idziesz do niego decyzja zapadła i już


Ostatnio zmieniony przez Tommy_1597 dnia Nie 0:23, 24 Maj 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
krys840



Kto mieszka za sciana
Dołączył: 13 Lut 2009
Posty: 654
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: mężczyzna

PostWysłany: Nie 8:53, 24 Maj 2009    Temat postu:

Powinnaś pójść do psychologa, a nawet powinnaś podjąć leczenie, jeśli zostanie ono zlecone, bo musisz współpracować z ludźmi, nawet jeśli przyjdzie Ci skorzystać z butnych zaleceń pseudonaukowców...

Jestem sceptycznie nastawiony do współpracy z ludźmi, ponieważ doskonale zdaje sobie sprawę, że by zaistnieć, trzeba być wpierwej zaakceptowanym na równych prawach, w miejscu przejawianej aktywności takim jak to forum i wątek Lucky strike tzn., Lucy fair. Dlatego moja wypowiedź wydaje się niemerytoryczna, aczkolwiek skoro oddaje pragmatyzm moich zamierzeń i umożliwia Lucy fair wypowiedź na ustalonych zasadach, to raczej pozostanie rzeczowym stanowiskiem. Ocena wartości mojego zaangażwania jest kwestią uznania mnie na tym forum, z esencją treści przeze mnie manifestowanych. Treści, słowa, fakty, stwierdzenia, tezy, tok dyskusji, wydarzenia, czyli szereg czyników kształtujących doświadczenie, uzmysławiają przebieg hipotetycznego dochodzenia do istoty prawdy w procesie dyskusji. Zatem mamy argumenty, by dowodzić słuszności postawy poszczególnych dysputantów i wskazać, która postawa jest zaściankowa, butna, arogancka i broni jedynie swojego interesu. Mówimy przecież o czynnym altriuizmie, jako formie pomocy Lucy fair. Trzeba dowodzić tego, kto uniósł się pychą, by wiedzieć kto altruistą bynajmniej nie jest, a nazbyt przykłada wagę do wartości swoich poglądów, których za wszelką cenę nie będzie metodologicznie weryfikował. Konkluzja jest taka, że ktoś jest bogatszy doświadczeniem, by widzieć, wiedzieć i rozumieć więcej, a także mieć nadrzędny interes i prymat zwycięstwa. Jest to agnosta wywodzący, że Bogiem jest słowo i który wydaje bardziej znaczące zdanie w sprawie. - Mój większy interes, by wywodzic Ci słuszności określenia swojej postawy i ustosunkowania się do nadrzędnego interesu, oraz uczenia wierności wyższej niż ta, którą zastajesz a priori tam, gdzie sięga jedynie zmysł wzroku forumowych oczu... Agnosta, który poddając w wątpliwość słuszność uniesienia się na bazie dwu, trzy zdaniowego postu, dociera do prawdy, by kolokwialnie mówiąc: uzmysłwiając Ci batem, co znaczy mistycyzm, dotrzeć do sedna wydarzenia, jakim jest metafizyczny i niepojęty charakter dyskusji... - " Pełna gnoju polska gleba, czasem jednak sięga nieba. Ukróć Waść swój język świński, bom ja jest katolik rzymski(...)" - Jacek Kaczmarski i Jacek Kowalski, "Polonez Biesiadny" Ale to tylko jeden argument...
EDYTOWANY:
Prezpraszam! Wesoly


Ostatnio zmieniony przez krys840 dnia Nie 8:57, 24 Maj 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Tommy_1597



Kto mieszka za sciana
Dołączył: 21 Maj 2009
Posty: 88
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Szczecin
Płeć: mężczyzna

PostWysłany: Nie 10:26, 24 Maj 2009    Temat postu:

No ciekawe, ciekawe.... ja wiem, że najciekawsze dyskusje powstają spontanicznie ale proponuję żeby w danym wątku... trzymać się danego wątku Wesoly

Dokładnie
Powrót do góry
Zobacz profil autora
PoCo



Kto mieszka za sciana
Dołączył: 14 Sie 2008
Posty: 1424
Przeczytał: 53 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: mężczyzna

PostWysłany: Wto 21:05, 26 Maj 2009    Temat postu:

hehe , też mam to badziewie zwane nerwicą natręctw albo jak kto woli zespołem obsesyjno - kompulsywnym.
Hmm.. może spróbuj lepiej na początku od psychiatry( on/ona Cie pewnie i tak skieruje na terapie ) bo leki na to raczej powinno się brać ale z własnego doświadczenia wiem , że to się trudno leczy..
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Whisper
Zablokowan(a/y)


Kto mieszka za sciana
Dołączył: 20 Gru 2008
Posty: 2138
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 4/5

Płeć: mężczyzna

PostWysłany: Wto 21:13, 26 Maj 2009    Temat postu:

Ja na nerwicę natręctw nie zwracam praktycznie uwagi. Inna rzecz, że u mnie nie jest zbytnio nasilona(na dzień dzisiejszy).
Powrót do góry
Zobacz profil autora
PoCo



Kto mieszka za sciana
Dołączył: 14 Sie 2008
Posty: 1424
Przeczytał: 53 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: mężczyzna

PostWysłany: Wto 22:04, 26 Maj 2009    Temat postu:

Ja kiedyś miałem bardzo silną , ale po rozwiązaniu jednego mojego problemu ( nie wiem dokładnie czy przez to ) tak gdzieś w 70% to przeszło, ale te 30% dalej męczy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Fobiczny777



Kto mieszka za sciana
Dołączył: 16 Lip 2008
Posty: 361
Przeczytał: 92 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: mężczyzna

PostWysłany: Śro 8:51, 27 Maj 2009    Temat postu:

...

Ostatnio zmieniony przez Fobiczny777 dnia Nie 19:28, 14 Lis 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
krys840



Kto mieszka za sciana
Dołączył: 13 Lut 2009
Posty: 654
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: mężczyzna

PostWysłany: Śro 9:18, 27 Maj 2009    Temat postu:

Wydaje mi się, że jest aż nazbyt wiele powodów, by być uprzedzonym do społeczeństwa, jako do systemu i struktur nieużytecznych. - Ba, struktur stanowiących zagrożenie dla nas, ludzi najbardziej dotkniętych tendencją epoki do dekadentyzmu. Realizm epoki doprowadza do utracenia wartości moralnych i społecznych i budzi pesymizm przez: irracjonalność pseudonaukowych dywagacji, narastającą nostalgię i zniechęcenie, ale przede wszystkim przez poddawanie się realizmowi i emocjonalną interpretację bieżących wydarzeń. Prowadzi to do nieprzemyślanych działań, wewnętrznego rozłamu, zachowań natury kompulsywno - obsesyjnej, spirytyzmowi, swobodzie obyczajów i kultowi wszetecznego myślenia. Myślenia opartego na przedmiotowości zjawisk życia (kult ciała, kontakty intymne, status materialny itd.).
Poprzestając na negowaniu zasad, tracimy swoją tożsamość, prowadząc do niepowodzeń i rozterek. Narastające zniechęcenie nie pozwala nam panować nad zjawiskami życia, powodując lawinę narastających zagrożeń, przez "małpowanie" schematów.
Tendecyjność freudowskiej epoki zatrważa nas - bynajmniej nie tylko lękliwych społecznie z tej strony - i zmusza do zaprzestania poddawaniu się trednom wszetecznym. Chcemy zachować wartości moralne, umożliwiające nam trwanie w zgodzie, dlatego nie mając wpływu na wszystkie swoje decyzje, bezwiednie izolujemy się, w nadziei ewolucji myśli o rozwoju jedności. Tylko pojednanie daje nam spokój i możliwość obiektywnego wyrokowania, czyli wybiegania myślą w przyszłość.
EDYCJA:
Tendencyjne zachowania to darwinowskie i spekulacyjne ujęcie życia, oparte na mniemaniach ludzkości, chylącej się ku upadkowi...
EDYCJA:
Nie wszystko złoto, co się świeci. Wesoly
EDYCJA:
Spectator. Spróbuj skomentować, choćby jedną z moich tez, a wtedy będziesz w zgodzie z nami wszystkimi nie łamał regulaminu! Krytykujesz mój styl wypowiedzi, czyli sądzisz mnie! To emocjonalne i niekonstruktywne podejście do tematu, bynajmniej nie merytoryczne. To uprawiany nierząd i wszeteczeństwo. Innymi słowy, nie umiejąc być cnotliwym w słowie, awanturujesz się, unosząc się pychą! Bucu!
EDYCJA:
Spectator! Ty bucu!


Ostatnio zmieniony przez krys840 dnia Śro 9:38, 27 Maj 2009, w całości zmieniany 7 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Fobiczny777



Kto mieszka za sciana
Dołączył: 16 Lip 2008
Posty: 361
Przeczytał: 92 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: mężczyzna

PostWysłany: Śro 9:39, 27 Maj 2009    Temat postu:

...

Ostatnio zmieniony przez Fobiczny777 dnia Nie 19:28, 14 Lis 2010, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
uno88



Kto mieszka za sciana
Dołączył: 06 Kwi 2009
Posty: 541
Przeczytał: 215 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa
Płeć: mężczyzna

PostWysłany: Śro 9:58, 27 Maj 2009    Temat postu:

No ,żeby zrozumieć wypowiedź krysa840 to ja muszę mieć w drugiej zakładce otwartą wikipedię ,a że nie zawsze mi się chce ,więc często nie rozumiem hehe. Spectator zaimponowałeś mi szczerością w tym momencie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum FOBIA SPOŁECZNA - ogólnopolska strona dla lękliwych społecznie. Strona Główna -> Przywitaj się Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
Strona 1 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin