Forum FOBIA SPOŁECZNA - ogólnopolska strona dla lękliwych społecznie. Strona Główna FOBIA SPOŁECZNA - ogólnopolska strona dla lękliwych społecznie.
Forum dla wszystkich cierpiących na fobię społeczną - socjofobię. Powoduje ona lęk i stres w sytuacjach towarzyskich i społecznych, co skutkuje unikaniem ich. To wciąż mało znana fobia w Polsce, ale nie jesteś z tym sam(a)!
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Wenlafaksyna (efectin velafax velaxin venlectine) - opinie.
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 10, 11, 12  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum FOBIA SPOŁECZNA - ogólnopolska strona dla lękliwych społecznie. Strona Główna -> Leki; terapie; inne skuteczne metody leczenia fobii społecznej; zioła / Leki
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
moody



Dołączył: 07 Maj 2009
Posty: 1
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 22:02, 07 Maj 2009    Temat postu: Cześć

Biorę Wenlafaksynę 37,5 dziennie od dwóch miesięcy.
Czuję się wyraźnie lepiej. W pierwszy miesiąc brałem tabletki o przedłużonym działaniu, a w tym miesiącu zwykłe. Polecam bardziej te pierwsze pomimo, że są droższe, bo teraz jak wstaję rano czuję się cały wiotki, dopóki nie wezmę następnej dawki. Objawów ubocznych nie miałem poza rozszerzonymi źrenicami w pierwsze dni i 15 poceniem po pierwszej tabletce (nie polecam ostrego wysiłku od razu po połknięciu). Myśli samobójcze w przeszły, rzadziej miewam niskie samopoczucie. Nie mogę też jak wcześniej siedzieć do 2-3 w nocy, bo o 11-12 mnie już ścina Smile Co do socjofobii jaką miałem jest też poprawa. Przyjemniej rozmawia mi się z innymi, rzadziej odczuwam lęki. Na lekcjach w szkole trudno mi się skupić. Najlepiej siedziałbym całą lekcję i myślał o niczym (co nie powiem jest przyjemne). Zdolności intelektualne się raczej nie pogarszają poza wymienionym rozkojarzeniem. Od czasu do czasu mam pobudzony nastrój, mam ochotę tańczyć, pobiegać czy poskakać. Kilka razy miałem chwilowy skurcz mięśni w ręce. Odczuwam też nieodpartą chęć wykonywania szybkich ruchów (np. skręty głowy, ruchy rękami), co nie znaczy, że nie potrafię się od nich powstrzymać.

Tyle z objawami, a lek oceniam na duży plus. Pomogło zarówno w depresji jak i socjofobii.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez moody dnia Czw 22:03, 07 Maj 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Spooky



Dołączył: 24 Sty 2009
Posty: 157
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Poznań
Płeć: mężczyzna

PostWysłany: Sob 1:54, 09 Maj 2009    Temat postu:

To gratulacje. `U mnie lekarz zdjagnozowal epizod depresyjny i silny lęk wywołany bardazo stresowa sytlacja. Takie objawy socjofobi byly raczej efektem tego stanu deppreyjnego. Ale po tej kuracji jestem tak szczesliwy ze nie chce mi sie tego leku odkladac Mruga

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kiki



Dołączył: 10 Maj 2009
Posty: 1
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 12:03, 10 Maj 2009    Temat postu:

Witam
może ktoś wie czy po venlectinie mozna się opalac lub chodzic na solarium bo na ulotce nie mogę tego doczytać a zaponiałam zapytac lekaża


zaczynam juz czwarty miesiąc z tym specyfikiem i jest naprawde dobrze
najbardziej uciążliwe to że rano budze się zlana potem jakbym miałą gorączke
i kałatania serca jakoś mi nie mijaja miałam je zanim zaczełam leczenie a leki chyba je zwiekszają bisokard jakos sobie z tym radzi
jedno czego nie moge zlikwidować to ciagłe zmęczenie i senność


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
dreadziok



Dołączył: 17 Gru 2008
Posty: 56
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: mężczyzna

PostWysłany: Pon 14:03, 11 Maj 2009    Temat postu:

ja sie lajtowo opalam i nic mi sie nie dzieje

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Spooky



Dołączył: 24 Sty 2009
Posty: 157
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Poznań
Płeć: mężczyzna

PostWysłany: Śro 18:25, 20 Maj 2009    Temat postu:

jeszcze 1,5 miesiąca bede brac 75 mg i pozniej zjazd do 37,5 i powoli bedzie odstawka Smutny Niestety wszystko co dobre musi sie skonczyc. Ciekaw jestem na ile to leczenie bedzie trwale Smutny

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
dreadziok



Dołączył: 17 Gru 2008
Posty: 56
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: mężczyzna

PostWysłany: Pon 10:09, 01 Cze 2009    Temat postu:

jaka jest roznica pomiedzy braniem np 2x75 mg alventy o przedluzonym dzialaniu a 1x150 mg bo mi babka w aptece powiedziala ze to nie jest to samo, wie ktos cos o tym wiecej ?

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez dreadziok dnia Nie 12:58, 07 Cze 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
MJ



Dołączył: 24 Cze 2009
Posty: 3
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: kobieta

PostWysłany: Śro 21:01, 24 Cze 2009    Temat postu:

halo jest tam kto ? mam dola pomocy

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez MJ dnia Śro 21:13, 24 Cze 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
MJ



Dołączył: 24 Cze 2009
Posty: 3
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: kobieta

PostWysłany: Śro 21:38, 24 Cze 2009    Temat postu:

halo jwts tam kto ? musze z kims pogadac mam problem bralam 2 lata velefax potem mnialam przerwe pol roku bo myslalam ze to minelo do dzis znow caly dzen nekaly mnie mysli samobujcze jest ktos kto mam podony problem

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez MJ dnia Śro 21:50, 24 Cze 2009, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sosen



Dołączył: 15 Sty 2008
Posty: 4650
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 46 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Poznań
Płeć: mężczyzna

PostWysłany: Śro 22:07, 24 Cze 2009    Temat postu:

Wróć do leku. Tym razem dołącz do tego psychoterapie.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Pisia



Dołączył: 04 Lip 2009
Posty: 57
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wielkopolska
Płeć: kobieta

PostWysłany: Sob 22:48, 04 Lip 2009    Temat postu:

Ja brałam Alventę około 8 miesięcy,pomagała mi przez długi czas niestety potem znów moje dolegliwości wróciły i mój psychiatra kazał odstawić.I tu wszystkim radzę:nie odstawiajcie tego leku od razu.Ja przez swoją głupotę przeżyłam 2 najgorsze tygodnie w życiu:halucynacje,omdlenia,wymioty(cały czas),masakryczne zawroty głowy,odwodnienie no i w rezultacie szpital.
Tam mi powiedziano że lek ten strasznie uzaleznia i wyjście z niego jest straszne.
Ogólnie lek bardzo dobry,martwiło mnie tylko że do końca nie jest poznany mechanizm działania i możliwe skutki zażywania tego w przyszłośći.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Spooky



Dołączył: 24 Sty 2009
Posty: 157
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Poznań
Płeć: mężczyzna

PostWysłany: Czw 13:29, 09 Lip 2009    Temat postu:

Witam po przerwie. Jestem na odstawce wenly. Aktualnie biore 37,5 o przedluzonym uwalnianiu co 2 dni. Żadnych zmian w samopoczuciu, nie odczułem. Jedynie przez kilka pierwszych dni po zredukowaniu dawki, trochę mi się w głowie kręciło. Aktualnie jest ok. Mam nadzieję, że efekt leczenia pozostanie. Mnie to na tyle wyciągneło na prostą, że będąc u psychologa, szczerze nie miałem o czym rozmawiać. Odciąłem wszystko co było w przeszłości i żyję aktualnie chwilą teraźniejszą i niedaleką przyszłością. Wierzę, że to wszystko to był tylko epizod depresyjny;) Pozdrawiam

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Spooky



Dołączył: 24 Sty 2009
Posty: 157
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Poznań
Płeć: mężczyzna

PostWysłany: Pon 17:26, 27 Lip 2009    Temat postu:

Odkładanie tego leku jest straszne. Jak zszedłem z dawki 75 na 37,5 to nie odczułem tego specjalnie. Delikatne zamulenie może przez kilka dni. Natomiast zjazd z 37,5 do zera jest masakrczny. Od 3 dni ledwo żyje. Czuje sie strasznie słaby, raz mi jest zimno, raz gorąco. Do tego zawroty głowy. Masakra. Mam nadzieję, że to mini jak najszybciej Smutny

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
CherryPrincessKlomi



Dołączył: 08 Maj 2008
Posty: 1
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wroc
Płeć: kobieta

PostWysłany: Wto 8:41, 04 Sie 2009    Temat postu:

brałam Velaxin przez 7 miesięcy i odstawiłam bo nic się nie zmieniło. Na początku terapii lekowej czułam się koszmarnie, nie mogłam nic zrobić, trzęsłam się, nie mogłam spać, bałam się jeszcze bardziej wszystkiego niż normalnie, ciągle płakałam, chciałam zrobić sobie krzywdę po to żeby już nie czuć tego okropnego CZEGOŚ. schudłam 5 kg. podczas długiego procesu odstawiania kolejny koszmar. w sumie po całkowitym odstawieniu czułam jeszcze długo, że coś jest nie tak. w sumie trochę tęsknię za braniem tego leku, to bya chyba jedyna pewna rzecz w moim życiu: muszę wziąć rano tabletkę. a teraz nie mam nawet tego...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
MJ



Dołączył: 24 Cze 2009
Posty: 3
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: kobieta

PostWysłany: Czw 17:25, 10 Wrz 2009    Temat postu:

witam bralam ten lek przez 2 lata ale gralam w kulki bo kiedy dobrze sie czulam nie lykalam go tylko latalam na imprezy hmm glupota no ale po dwuch latach z przerwami lekarz postanowil ze chyba jest juz ok i nie musze brac dalej leku i bylo ok przez pul roku potem znowu zaczol sie koszmar mysli samobujczych myslalam ze sie zalamie calkowicie no ale to tez przez moja glupote wrucilam do lekarza i znowu kazal mi brac tel lek najmniejsza dawke przez 3 miesiace teraz biore go reguralnie ale mam obawy ze jak zakoncze to leczenie znowu bedzie spokuj na krudko i zacznie sie to samo jeny ile to lat trzeba rzeby sie uwolnic od tego dotego przeczytalam na forum ze ten lek strasznie uzaleznia jeste caly czas dobrej nadziej ze sie uda bo mam 2 dzieciaczkow robie to dla nich

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
smallgift1219



Dołączył: 03 Lut 2009
Posty: 22
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: podlasie
Płeć: mężczyzna

PostWysłany: Śro 20:33, 23 Wrz 2009    Temat postu:

u mnie velafax wywołał niepokój psychoruchowy .brałem 75mg o przedłużonym działaniu .może to było za dużo nie wiem ale czułem się zbyt pobudzony rozdrażniony zdenerwowany może nawet bardzo . Jeśli masz niepokój psychoruchowy po velafaxie to musisz ten lek odstawić

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Karen



Dołączył: 02 Paź 2009
Posty: 1
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: WROCŁAW
Płeć: kobieta

PostWysłany: Pią 20:41, 02 Paź 2009    Temat postu:

Biorę Velaxin od ponad dwóch lat. Jestem zachwycona efektami ; ten lek pozwala mi normalnie funkcjonować -zapomniałam co to lęk przed wyjściem z domu, chce mi się przebywać z ludźmi, rozmawiać z nimi, potrafie się wreszcie śmiać, rozmawiać przez telefon bez lęku, gasić wieczorem światło bez sprawdzania czy ktoś mnie nie zaatakuje:D
I najważniejsze- nie myślę już o samobójstwie...
Na depresje cierpiałam od czasu gimnazjum i roku na rok bylo coraz gorzej aż doszło do samookaleczeń,próby samobójczej..
Wtedy udałam się do psychiatry-byłam już na I roku studiów i było ze mną bardzo źle. Lekarka przepisała mi Velaxin i na tej wizycie zakończyłam kontakt z psychiatrą,. Lek przez dwa lata wypisuje mi lekarz rodzinny... Wiem,że jest to bardzo głupie z mojej strony ale panicznie boję sie pójść do psychiatry. Boję się tego,że się wścieknie,że tak olałam sprawę. No i najbardziej boję sie tego,że każe mi lek odstawić a ja nie umiem bez niego żyć... Raz próbowałam odstawić i...wszystko wróciło...
Poczułam sie jak bym znów powróciła do tego koszmaru jaki był przed braniem leku. Z dnia na dzień stałam sie tą samą zastarszoną ,zakompleksioną myszką. Zaczełam brać znów. To nie jest duża dawka-biorę raz dziennie 1 tabletkę 75mg (o przedłużonym uwalnianiu) ale jednak jest... Nie wiem co dalej i czuje sie jak narkoman. Dodam,że nie stosuję leku aby czuć sie euforycznie-zwyczajnie pozwala mi on normalnie funkcjonować. Tylko co dalej... Zwłaszcza,że nie odmawiam sobie piwka czy wina a wiadomo,że wątroba prędzej czy później da o sobie znać....


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
smallgift1219



Dołączył: 03 Lut 2009
Posty: 22
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: podlasie
Płeć: mężczyzna

PostWysłany: Sob 12:45, 03 Paź 2009    Temat postu:

HEJ KAREN
JA NA TWOIM MIEJSCU SKONSULTOWAŁBYM SIĘ Z JAKIMŚ INNYM PSYCHIATRĄ . POSZUKAŁBYM JAKIEGOŚ DOBREGO TAM GDZIE MIESZKASZ. BRANIE LEKU PSYCHOTROPOWEGO WYMAGA KONSULTACJI PSYCHIATRY , LEKARZ RODZINNY MOŻE CI NAJWYŻEJ DORADZIĆ JAKIEŚ SUPLEMENTY DIETY ALBO COŚ NA PRZEZIĘBIENIE. STWIERDZAM TO Z WŁASNEGO DOŚWIADCZENIA I Z OPINII LUDZI KTÓRYCH ZNAM.

POSZUKAJ INNEGO , DOBREGO PSYCHIATRY


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez smallgift1219 dnia Sob 12:46, 03 Paź 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kleszcz



Dołączył: 20 Wrz 2009
Posty: 18
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa
Płeć: mężczyzna

PostWysłany: Nie 22:22, 15 Lis 2009    Temat postu:

Mnie ten lek postawił na nogi swego czasu...
jest bardzo dobry zero efektów ubocznych podczas pierwszych tygodni brania i podczas odstawiania...
8 miesiecy go brałem i rok po odstawieniu czułem sie podleczony ostro,ale wiadomo bez psychoterapi fobia wroci predzej czy pozniej obecnie jade na magnesie z B6 ...i od stycznia mam nadzieje zaczne psychoterapie grupową


pzdr


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
monika0020



Dołączył: 26 Paź 2009
Posty: 33
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Zamość/Biała Podlaska
Płeć: kobieta

PostWysłany: Wto 22:20, 24 Lis 2009    Temat postu:

Dzisiaj byłam pierwszy raz u psychiatry, przypisał mi lek o nazwie Lafactin i dodatkowo Alprox(na noc) oraz Witamine B6 +magnez. Wzięłam 2 godziny temu pierwszą kapsułkę Lafactin 75mg, o przedłużonym uwalnianiu. Czy ktoś z Was miał styczność z tym lekiem i czy pomógł Wam? Mam FS a konkretnie boję się jeść i pić przy innych(nawet przy dalszej rodzinie), podpisywać dokumenty w sekretariacie, klasie czy urzędzie również przy innych osobach czy np. wystąpienie przed grupą (prezentacja własnej pracy). Unikam miejsc typu bar, restauracja choć bardzo bym chciała tam chodzić, jednak lęk jest silniejszy. Nie lubie chodzić do sklepu, bo wtedy wydaje mi się że ktoś patrzy na moje ręce. Głównie w każdej sytuacji mam takie obawy, że ktoś na mnie patrzy, a ja wtedy panikuje. Nie lubię również chodzić samej na uczelnie, czy gdziekolwiek, bo gdy przechodze obok innych osob, serce zaczyna ostro nawalać, jest mi gorąco i pocę się. W pomieszczeniach zamkniętych typu sala na uczelni również się obficie pocę(twarz, ręce, pachwiny), jeśli odczuwam lęk. Miewam czasem doły, a jeśli ktoś bliski powie mi coś przykrego dla mnie to albo chcę zakończyć szybko rozmowe i zniknąć z pola widzenia tej osoby albo płaczę i z początku nie wiem jak rozwiązać problem, jak podejść do tej osoby. Chcę wyzbyć się w końcu tych lęków i negatywnego myślenia w każdej sytuacji. Chcę żyć normalnie! Dlatego teraz jestem ciekawa czy ten lek Lafactin mi pomoże. Jeśli wiecie coś w tej sprawie to piszcie, prosze!
aha nie napisałam że unikam takich czy owakich miejsc dlatego że ręcę mi się trzęsą w takich chwilach.. właśnie przez te lęki że ktoś się na mnie patrzy.. Confused czy minie to u mnie po lekach i psychoterapii Smutny ?


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez monika0020 dnia Wto 23:08, 24 Lis 2009, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
qabriel



Dołączył: 01 Maj 2007
Posty: 198
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Przemyśl
Płeć: mężczyzna

PostWysłany: Wto 23:42, 24 Lis 2009    Temat postu:

Leki pomogą Ci w wychodzeniu do ludzi, znikną rycia bani w stylu "wszyscy na mnie patrzą" a terapia pomoże Ci w nauce poprawnego kontaktu z ludźmi, wychodzenia z rozmową, leczenia kompleksów itd. Chociaż osobiście uważam, że na dość silną fobię(bo taką masz) lepsza byłaby paroksetyna, wenla ewentualnie w późniejszym okresie kiedy się ustabilizujesz dla podtrzymywania "wyleczenia"(ale to tylko moje zdanie:) W każdym razie przygotuj się na to, że Lafactin zacznie działać po minimum 1.5 tygodnia, radzę też poprosić o zwiększenie dawki przynajmniej do 150/225mg bo objawy masz dość silne. A co do Alproxu...Twój psychiatra jest hardkorem Proponowałbym coś słabszego bo możesz mieć problemy ze wstawaniem z rana. Ale psychiatrą nie jestem, w każdym razie uwierz że to wszystko Ci pomoże, to są leki nowej generacji, działają w 90% przypadków a efekty są niesamowite:]

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez qabriel dnia Wto 23:47, 24 Lis 2009, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
monika0020



Dołączył: 26 Paź 2009
Posty: 33
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Zamość/Biała Podlaska
Płeć: kobieta

PostWysłany: Śro 0:02, 25 Lis 2009    Temat postu:

co do Alproxu to psychiatra mówił żebym brała połówkę tabletki, albo nawet ćwiartke jeśli jest za silny dla mnie. Osobiście jeszcze tego nie brałam, gdyż jeszcze nie wykupiłam. A co do podstawowego leku, hmm czy nie lepiej zacząć właśnie leczenie na spokojnie czyli lekiem o słabszym działaniu NA PRÓBĘ, a po 2 tygodniach(wtedy mam sie stawić u psychiatry ponownie) powiedzieć mu czy sa jakies zmiany i czy proponowac zmianę leku na silniejszy. Nie uważasz tak:>?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
qabriel



Dołączył: 01 Maj 2007
Posty: 198
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Przemyśl
Płeć: mężczyzna

PostWysłany: Śro 0:24, 25 Lis 2009    Temat postu:

Co do Alproxu to zaczynaj od ćwiartki, jak po kilku nocach stwierdzisz że lipa to weź połówkę a jeśli i wtedy lipa to 3/4 i tak do 1mg. Jak i 1mg nie pomoże to poproś o zmianę leku na słabszy(tych gówien jest naprawdę dużo, lekarz będzie miał w czym wybierać). Ale wydaje mi się że 0.5 na sen w zupełności wystarczy.
Co do drugiej sprawy - na fobię społeczną w grę wchodzą praktycznie 4 substancje - paroksetyna, wenlafaksyna, fluoksetyna i sertralina. Dwie ostatnie są słabsze i mają najwięcej skutków ubocznych. Uważam, że nie ma sensu marnowania czasu na "słabszy lek". Leki przeciwdepresyjne mają to do siebie, że ich działanie zaczyna się po kilku tygodniach. Radzę Ci brać się odrazu za ten Lafactin, regularnie i nie opuszczać dawek, do dwóch tygodni odczujesz efekty(pełne działanie ujawni się do miesiąca, czasem dłużej). Naprawdę nie ma się czego bać, pierwsze kilka dni mogą być średnie bo wenla reaguje w organiźmie a później będzie jak z górki, na fobię pomagają tylko najsilniejsze leki, a wenlafaksyna jest nowoczesnym "wynalazkiem", naprawdę po pewnym czasie zauważysz olbrzymią różnicę Wesoly


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
monika0020



Dołączył: 26 Paź 2009
Posty: 33
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Zamość/Biała Podlaska
Płeć: kobieta

PostWysłany: Śro 0:33, 25 Lis 2009    Temat postu:

qabriel dziękuję Ci ślicznie za cenne informacje, rady i dobre słowa:) myślę pozytywnie i wiem, że uda mi się to zwalczyćWesoly A Lafactin będę brać jak należy spokojna głowa:D dobra ide ogladac Californication a potem lulu bo na 8:00 zajecia. Dobranoc:*

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
monika0020



Dołączył: 26 Paź 2009
Posty: 33
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Zamość/Biała Podlaska
Płeć: kobieta

PostWysłany: Śro 7:31, 25 Lis 2009    Temat postu:

dziwnie sie czuje po tym Lafactinie.. nie moglam spac, krecilam sie w lozku... w szczece mam dziwne uczucie jakbym zaciskala ja cala noc... do tego mam wrazenie ze mam wytrzeszcz oczu.. miło.. ehh moze jak wypije melise to zrobi sie lepiej.. w koncu trzeba isc niedlugo na zajecia:/


no jednak nie pojde;/ ledwo chodze, bo mam zawroty glowy;/ kurde blaszka nie chce opuszczac zajec z powodu dzialania ubocznego wstepnego leku.. ale co moge poradzic jak wiem ze nie dam rady pojsc;/

czy te objawy ustąpią??


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez monika0020 dnia Śro 8:12, 25 Lis 2009, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
qabriel



Dołączył: 01 Maj 2007
Posty: 198
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Przemyśl
Płeć: mężczyzna

PostWysłany: Śro 11:49, 25 Lis 2009    Temat postu:

Tak Moniko, ustąpią Wesoly Do tygodnia max(z reguły krócej - ok 3/4 dni). Wytrzeszcz oczu....normalka, ogólnie przy SNRI ma się nieznacznie powiększone źrenice przez cały czas brania leku(ale naprawdę nieznacznie, tylko Ty to zauważysz), z tym że przez pierwsze kilka dni możesz mieć nienaturalnie duuże bo organizm się przystosowuje do leku, po tych 2/4 dniach oczka będziesz miała w normie:) Szczękościsk też prawdopodobny, masz podwyższony poziom noradrenaliny(każdy ćpun-amfetaminowiec ma tak samo:) Ale to też minie po tych paru dniach. Może po prostu przez kilka dni posiedź w domu żeby przeczekać te efekty, bo ktoś z zewnątrz może pomyśleć, że jesteś naćpana(zresztą pewnie teraz tak się czujesz). Meliska.....teraz jest adekwatny czas żeby wykorzystać tą siekierę którą przepisał Ci lekarz - weź sobie 1mg Alproxu i powinien stłumić trochę objawy, usiądź spokojnie, zrelaksuj i nie zniechęcaj się - to tylko kilka dni....naprawdę warto wytrzymać Wesoly

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum FOBIA SPOŁECZNA - ogólnopolska strona dla lękliwych społecznie. Strona Główna -> Leki; terapie; inne skuteczne metody leczenia fobii społecznej; zioła / Leki Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 10, 11, 12  Następny
Strona 5 z 12

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin